Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 sierpnia 2017

"Księga luster" E.O. Chirovici


"Księga luster" E.O. Chirovici to powieść, której trudno przydzielić kategorię. To kryminał, ale sposób przedstawienia wątku kryminalnego sprawia, że daleko mu do klasycznych kryminałów, choć w tym wypadku paradoksalnie, im dalej, tym korzystniej.

Intryga kryminalna jest ciekawa i już ona sama mogłaby z powodzeniem wypełnić fabułę, gdyby taka była decyzja autora:

W 1987 roku w swojej pięknej, położonej nad jeziorem, odosobnionej posiadłości zostaje zamordowany prowadzący badania nad ludzką psychiką, profesor Joseph Wieder. Ponieważ jest ekscentrycznym samotnikiem podejrzenie pada na kilka osób, z którymi współpracował - w tym studenta Richarda Flynna. A jednak po przedwczesnym stwierdzeniu, że motywy zbrodni były czysto rabunkowe, śledztwo zostaje zamknięte, a losy osób związanych wcześniej z profesorem rozchodzą się. Niemal trzydzieści lat później Flynn odkrywa coś, co w jego przekonaniu rozwiązuje zagadkę śmierci profesora. Okrywa to w ... sobie. Przypomina sobie fakt, który dla zbrodni ma kluczowe znaczenie.

W klasycznym kryminale Flynn rozpocząłby w tym momencie śledztwo na własną rękę i udowodnił winę mordercy, co przyniosłoby mu satysfakcję i sławę.

Ale decyzją autora - Richard Flynn nie był niespełnionym detektywem, a niespełnionym pisarzem. Zamiast przekazać nowe informacje policji, w trzy miesiące napisał powieść życia, opisując w niej własne spojrzenie na tę tragedię, a manuskrypt wysłał do znanego agenta literackiego.
A w zasadzie połowę manuskryptu i to ten fakt jest początkiem wszystkich dalszych wydarzeń.

piątek, 30 czerwca 2017

"Inicjały zbrodni" i "Zamknięta trumna" Sophie Hannah






Uwielbiam kryminały Agathy Christie. Nie przekonasz mnie, że daleko im do współczesnych kryminałów, które pod płaszczykiem intrygi kryminalnej przekazują prawdę o życiu i najpoważniejszych problemach społecznych. Cóż, są książki, dzięki którym poznasz otaczający cię świat, ale są i takie, dzięki którym będziesz miał szansę choć na moment się od niego oderwać.
Przenieść w czasie. Zanurzyć w klimacie angielskiej wsi, gdzie każdy gest współtowarzysza ma znaczenie, a ludzie są tak u w a ż n i w kontaktach z drugim człowiekiem, tak bardzo zwracają na siebie uwagę, że aż się im zazdrości tego skupienia.

Niestety wszystkie książki Agathy mam już za sobą, niektóre nawet kilka razy. Dlatego z radością sięgnęłam po dwie książki Sophie Hannah, wybranej przez rodzinę Agathy, by pisała nowe przygody Poirota, we właściwym dla oryginału stylu i konwencji.

piątek, 24 lutego 2017

"Do trzech razy śmierć" Alek Rogoziński



„Do trzech razy śmierć” to pierwsza książka Alka Rogozińskiego, którą przeczytałam. 
Kupiona pod wpływem pewnej internetowej grupy wsparcia, do której dołączyłam licząc na wyleczenie z nałogowego kupowania książek, a czego skutki są niestety idealnie odwrotne J.

Moje wymagania co do tej książki były bardzo wysokie, bo byłam już „zarażona” zachwytem nad Autorem przez Szacowne Grono Grupowiczów, znałam jego ( zobowiązujący przecież ) przydomek „Księcia Komedii Kryminalnej”, a przede wszystkim uczestniczyłam nie raz w jego transmitowanych na żywo szaleństwach z Magdaleną Witkiewicz, zatem wiedziałam, że poczucie humoru ma. Pozostawało więc jedynie sprawdzić, ile tego dobrego znalazło się w książce.

piątek, 26 lutego 2016

"Zbrodnia w szkarłacie" Katarzyna Kwiatkowska






Może lektura tego bloga zaprowadzi Cię do wniosku, że podoba mi się wszystko, to co czytam :) Nic bardziej mylnego, ale umówmy się  - o "bylejakich", według mnie, książkach tu nie poczytasz
Dziś więc znów pozytywnie - kolejny tom kryminału retro:
"Zbrodnia w szkarłacie" Katarzyny Kwiatkowskiej 
Wydawnictwa Znak z połowy ubiegłego roku.
Trochę klimatem przypomina mi kryminał "Panią naszą upiory udusiły" Jerzego Siewierskiego, której nigdy tu nie opisywałam, zgodnie z zasadą, że piszę tylko o tych książkach, które mieszkają na moich półkach na stałe. Trochę, ponieważ jest dużo lepsza. Jest jednym z tych kryminałów, w których Autor nie traci swojej weny i energii na drobiazgowe opisy zbrodni, a skupia się raczej na przywracaniu prawidłowego porządku świata. 

piątek, 5 lutego 2016

"Żniwa zła" Robert Galbraith







             W tym tygodniu "Żniwa zła". To trzecia już część cyklu o prywatnym detektywie Cormoranie Strike'u i jego sekretarce Robin, a jednocześnie pierwsza, jaką przeczytałam. Przeczytałam i mam z tą książką problem, bo minęło już kilka dni, a ja nadal nie wiem, czy ona mi się podobała :) , a ściślej rzecz biorąc, co na dłużej zapamiętam - jej mankamenty czy zalety. 
                       Zacznę od zalet.

sobota, 4 stycznia 2014

"Zabójstwo Rogera Ackroyda" Agathy Christie

 Dzisiaj Bohaterką Półki :) będzie najbardziej według mnie interesująca książka Agathy Christie  
"Zabójstwo Rogera Ackroyda". 


       Dlaczego ta? 
    Mamy tu wszystko, czego oczekujemy od kryminałów Agathy Christie i za co je lubimy, choć wszystkie powielają pewien schemat. 
      Mamy więc: urocze miasteczko, w którym wszyscy się znają i klimat starej, dobrej angielskiej wsi, gdzie w powietrzu wisi wilgoć i tajemnica. 
     Jest zamknięty krąg osób, z których co najmniej jedna dokonała tytułowego, haniebnego czynu i z których zdaje się, że żadna zrobić tego nie mogła. 
  Jest wreszcie niezastąpiony Herkules Poirot, którego egocentryzm jest mniejszy jedynie od możliwości intelektu i młody, błyskotliwy doktor Sheppard, który asystuje detektywowi w rozwiązaniu zagadki, będąc jednocześnie narratorem opowieści. (W tej akurat części zastępuje etatowego asystenta Herkulesa  - majora Hastingsa, który też zwykle spisuje przygody detektywa).
       Czemu więc ta akurat część jest taka wyjątkowa? 
    Bo poza wyśmienicie opisaną zagadką jest tu też, co się rzadko zdarza w kryminałach, wiara autora w inteligencję czytelnika, więcej  - gra z czytelnikiem, taki logiczny flirt. Dopiero, gdy odkryte zostanie rozwiązanie zagadki widzimy, że to jedyne możliwe rozwiązanie, a jednocześnie rozwiązanie to przyjmujemy z niedowierzaniem.
        Dość powiedzieć, że to jedyny kryminał, który zaraz po przeczytaniu zaczęłam czytać jeszcze raz -  pewna, że autor musiał popełnić jakiś błąd logiczny. Wierzcie mi  - nie popełnił!
      Przeczytajcie "Zabójstwo Rogera Ackroyda", nawet gdyby to miał być jedyny kryminał Agathy Christie, który przeczytacie. Nawet jeśli nie czytacie kryminałów w ogóle lub kryminałów tej akurat autorki. Ten przeczytajcie - chociażby dlatego by zobaczyć za co Agatha Christie została wykluczona z klubu zrzeszającego autorów powieści kryminalnych.




Książka przeczytana w ramach wyzwań: "Ocalić od zapomnienia"